Fotografia – świadek przemian społecznych

05-04-2019

Rok 1989 był dla Polski czasem przełomowym. Nie tylko ze względu na przemiany polityczne, ale także społeczne. Większe otwarcie na Zachód spowodowało powstawanie nowych nawyków, modeli rodziny, wzorów spędzania wolnego czasu. Okres transformacji był dla większości próbą ogniową, z której nie wychodzili zwycięsko. Soczewką tych zdarzeń, zatrzymanym kadrem przemian jest fotografia. Dzięki świadkom-fotografom, którzy pakowali swój sprzęt w torby i wychodzili w teren, możemy obserwować konsekwencje transformacji ubiegłego wieku jeszcze długo po granicznym momencie ’98.

Metamorfozy z USA

Po upadku systemu peerelowskiego w Polsce to kultura masowa zaczęła kształtować zbiorowe wyobrażenia. Co wieczór całymi rodzinami zasiadano, by śledzić losy amerykańskich rodzin. To na zachodnich wzorcach opierało się nowe myślenie o modelach życia, standardach luksusu oraz ładu społecznego. Jednak ten transfer nie był do końca niewinny i prowolnościowy zdaje się mówić Weronika Gęsicka w swojej książce Traces. Artystka przerobiła za pomocą edytorów cyfrowych szereg fotografii, które mogłyby być fotosami z najbardziej popularnych oper mydlanych i zaczęła je „zniekształcać”. I tak mamy przed sobą sielankowy obrazek – tata wraca do domu po dniu spędzonym zapewne w biurze, naprzeciw wybiegają przed dom dzieci, by powitać ukochanego rodzica. Jednak, gdy spojrzymy odrobinę niżej, dostrzeżemy przepaść, która zionie spod chodnika. W innym ujęciu możemy dostrzec ludzi siedzących w barze. Ich sylwetki mieszają się z aranżacją wnętrza. Odbiorca nie jest w stanie odróżnić konturów. Podmiot staje się przedmiotem wyzbytym ze swojej ludzkiej tożsamości. Owo zniekształcanie pozwoliło na wydobycie drugiego dna, utajonych intencji, które do tej pory były przesłonięte przez twarze uśmiechniętych i idealnych ludzi. Wprowadziło niepokój, który pozwala odkryć tajemnicę.

Pustostany marzeń

Konrad Pustoła w swoich fotografiach odkrywa to, co mainstreamowe wizualizacje w telewizji czy internecie chciały ukryć – niedokończone domy zostawione samopas, wystawione na działanie niszczących czynników. To budynki, które świecą pustymi oczodołami, bo nigdy nie pojawiły się w nich okna. Z plamami pustki na dachu, bo nie znalazły się fundusze na to, by go zamknąć. Fotografie Pustoły zebrane w cyklu Niedokończone domy poprzez obrazy zaniedbanych i popadających w ruinę budynków pokazują jak wolnorynkowe i kapitalistyczne zasady, ogromne kredyty, tragedie życiowe nie pozwoliły spełnić aspiracji czasów transformacji.

Na okrągło

Ważnym momentem dla fotografii przemian transformacyjnych była wystawa zorganizowana przez kuratorkę Anetę Szyłak pt. Na okrągło: 1989-2009 przygotowaną w 2009 roku. Prace uczestników miały pokazać złożoność procesu metamorfozy, wskazać na punkty pominięte w dominującym dyskursie i rozprawić się z narodowymi mitami. Wystawa poruszała zagadnienia podziałów politycznych i światopoglądowych, sposobów mówienia i konstruowania przeszłości, a także życia codziennego w Polsce. Wśród autorów można dostrzec takie nazwiska jak Piotr Bikont, Linda Pollack, Anna Reinert czy Michał Szlaga.